Jakie są chwilówki w 2016 roku?

Rynek pożyczkowy w Polsce trochę się zmienił w bieżącym roku, głównie za sprawą wejścia w życie w marcu nowelizacji ustawy antylichwiarskiej. Jednak nie było to „trzęsienie ziemi”, co więcej, efekty nie są wyłącznie pozytywne z punktu widzenia klienta.

Miały być tańsze pożyczki, a jak jest?

W pewnych aspektach rzeczywiście jest lepiej – ograniczone zostały koszty monitów i nałożone zostały limity wysokości kosztów samych pożyczek. Nie jest to jednak tożsame z tańszymi pożyczkami – część firm musiało rzeczywiście obniżyć koszty aby zmieścić się w przepisowej granicy (pożyczka 500 złotych na 30 dni może kosztować maksymalnie około 141 złotych), jednak niektóre podniosły koszty (np. z około 100 do 130 zł w podanym wyżej przypadku) próbując zrekompensować sobie straty związane z przedłużaniem terminu spłaty przez klientów.

Zamieszanie z przedłużaniem terminu spłaty chwilówek

Przed zmianami spora część zysku firm pożyczkowych pochodziła z opłat za przedłużenie spłaty. Teoretycznie, taka możliwość (rolowanie długu) została ukrócona przez nowe przepisy, jednak są one zręcznie obchodzone przez wiele firm poprzez tzw. refinansowanie – oddanie zobowiązania formalnie innej firmie (naturalnie związanej jednak z pierwszą), która może naliczyć nowe opłaty zgodnie z prawem (formalnie spłaca ona pierwszej zobowiązanie pożyczkobiorcy, jednak powstaje u niej nowe).

Które firmy pożyczkowe są tanie?

Jeśli chodzi o chwilówki, Vivus dalej pozostał bardzo atrakcyjna opcją jeśli chodzi o pozabankowy. Co ciekawe, największy wzrost kosztów dla terminowych klientów nastąpił w Pandamoney – prawie trzykrotny (najtańsza oferta przed zmianami, obecnie osiągnęła limit kosztów). Porównać aktualne oferty można na http://chwilowki-online.org/porownanie-chwilowek.

Podziel się 😉 Udostęnij artykuł

Leave a Reply